Jirō Taniguchi

 

Jirō Taniguchi

Jirō Taniguchi, późniejszy kawaler francuskiego Orderu Sztuki i Literatury, Włoski Mistrz Komiksu, laureat Nagrody Kulturalnej Osamu Tezuki oraz Alph’Art; kilkakrotnie nominowany do Nagrody Eisnera i zdobywca kilku pomniejszych nagród, urodził się 14 sierpnia 1947 roku w Tottori.

Jest to niewielkie miasto prefekturalne, położone w południowej części Honsiu, znane z wydm. Ma jednak ono szczęście do sławnych mangaków – pochodzą z niego takie sławy jak Shigeru Mizuki (twórca mangi „Kitarō” przybliżającej Japończykom świat ich wierzeń i Yōkai) oraz Gōshō Aoyama (znany z istnej epopei kryminalnej „Detektyw Conan” – w kwietniu 2021 roku okazał się 99 tom tej serii). Jednak to śladami bohaterów mang Jirō Taniguchiego są organizowane wycieczki po Tottori.

Zanim stał się sławny, i zanim został twórcą komiksowym, to po ukończeniu szkoły średniej przeniósł się do Kioto, gdzie w 1966 roku zaczął pracę w firmie z branży tekstylnej. Nie jest to dziwne, biorąc pod uwagę fakt, że jego ojciec był krawcem. Jednocześnie młody Taniguchi cały wolny czas poświęcał szkicowaniu – w kwestii rysunku był samoukiem.

 1 - K - Jiro Taniguchi, Shiro Tosaki, Wyd. Hanami, 2019 r. , copyright Hanami

1 – K – Jiro Taniguchi, Shiro Tosaki, Wyd. Hanami, 2019 r. , copyright Hanami

2 - Wędrowiec z tundry - Jiro Taniguchi, wyd. Hanami, 2008 r. , copyright Hanami

2 – Wędrowiec z tundry – Jiro Taniguchi, wyd. Hanami, 2008 r. , copyright Hanami

Pod koniec lat 60-tych został asystentem mangaki Kyūty Ishikawy. Pomiędzy wykonywaniem teł, a nakładaniem tuszu na prace mistrza, tworzył własne historie i szlifował warsztat. Za jego debiut powszechnie uważa się wydaną w 1971 roku mangę „Kareta Heya” w magazynie Weekly Young Comic. Potem został asystentem kolejnego znanego artysty, Kazuo Kamimury. W 1974 roku otrzymał nagrodę Big Comic za „Odległy Głos” (Toi Koe). Jednak dopiero poznanie pisarza i scenarzysty Natsuo Sekigawy dało Taniguchiemu bodziec do rozpoczęcia własnej kariery.

Co ciekawe, pierwsze jego tytuły (a w sumie było ich ponad sto!) były często zupełnie inne od późniejszych „okruchów życia” z których był najbardziej znany. „Hotel Harbor View” czy „Trouble is my Business” były rasowymi kryminałami w stylu hard boiled. Przyniosły one sławę młodemu duetowi, szczególnie wśród dorosłych mężczyzn do których były skierowane. Były to też jedne z pierwszych mangowych komiksów publikowanych w USA. Oczywiście w tym okresie powstawały też spokojne, obyczajowe historie. Tanigichi już wówczas był twórcą wszechstronnym.

W 1987 roku obaj panowie wydali „„Czasy panicza”.” (Bocchan no jidai) – pięciotomową historię Sosekiego Natsume – pisarza z ery Menji. Komiks ten przyniósł duetowi Nagrodę Kulturalną im. Osamu Tezuki, jedną z najważniejszych japońskich nagród dla twórców mangi.

Bardzo utalentowanego rysownika dostrzegają inni scenarzyści. Już w 1988 roku tworzy z Shirō Yosakim mangę „K”, która pokazuje to, co Taniguchi ukochał w swojej twórczości najbardziej: jest to historia tajemniczego japońskiego himalaisty, który pełni rolę przewodnika podczas wypraw w Himalaje.

Dzika przyroda, góry, walka z nimi i ze własnymi słabościami, ale przede wszystkim zachwyt nad naturą w każdej postaci staną się jednymi z jego ulubionych tematów. „Wędrowiec z Tundry”, zbiór nowel graficznych inspirowanych w dwóch przypadkach prozą amerykańskiego pisarza Jacka Londona zachwyca perfekcyjnie oddanymi rysunkami zwierząt i krajobrazów Ameryki Północnej. Poszczególne kadry przepełnione są pietyzmem i stanowią same w sobie małe dzieła sztuki.

Brigitte Koyama-Richard, autorka książki „Manga 1000 lat historii” nazwała Taniguchiego „poetą mangi” i trudno się z tym nie zgodzić. Szczególnie jego prace obyczajowe – jak rewelacyjna „Odległa dzielnica” – pełne są spokoju, zachwytu nad chwila, poezji w ilustracji. Manga ta o zwykłym, szarym człowieku, który przez przypadek trafia do rodzinnego miasta i w trakcie spaceru jego ulicami przenosi się w czasie do lat swojej młodości. Mając wspomnienia dorosłego, próbuje zrozumieć decyzje swoich rodziców. Komiks ten przyniósł autorowi nie tylko nagrodę Japan Media Art Festiwal w 1999 roku, ale też Alph’Art Festiwalu w Angouleme za scenariusz oraz nominację do Nagrody Eisnera w 2010 roku. „Odległa dzielnica” została też sfilmowana przez Belgów, a akcję przeniesiono do Paryża. Radosław Bolałek umieścił ją też wśród 144 najważniejszych powieści graficznych wszechczasów.

3 - Idący człowiek - Jiro Taniguchi, wyd. Hanami, 2017 r., copyright Hanami

3 – Idący człowiek – Jiro Taniguchi, wyd. Hanami, 2017 r., copyright Hanami

4 - Ikar - Jiro Taniguchi, Moebius, wyd. Hanami, 2008 r., copyright Hanami

4 – Ikar – Jiro Taniguchi, Moebius, wyd. Hanami, 2008 r., copyright Hanami

Innym przykładem „zachwytu nad chwilą” jest „Idący człowiek” – podobnie jak „Wędrowiec z Tundry” składający się z kilkunastu nowel graficznych (a raczej miniatur) o mężczyźnie, który spaceruje po okolicy. Te prawie pozbawione dialogów historie ujmują nieśpiesznym tempem, precyzją rysunku i niesamowitym rozsmakowaniem, co widać zwłaszcza w tak nietypowych dla mangi kolorowych kadrach. Dobór barw oraz sposób kompozycji stanowią ciekawe połączenie frankońskich wzorów z tradycyjnym japońskim drzeworytem Ukiyo-e. Te pierwsze widać  w sposobie rozmieszczenia paneli, precyzji rysunku, nawet w quasi-realistycznym sposobie przedstawiania postaci. Natomiast wpływy dawnej sztuki Kraju Kwitnącej Wiśni można doszukać się w kompozycji poszczególnych kadrów – ujęciu „ukośnie z góry”, aż nadto wyrazistej perspektywie, sposobie doboru kolorów na barwnych planszach. Ale przede wszystkim w spokojnym, często nieśpiesznym „zachwycie nad przemijalnością chwili”: podziwianiu płynącej rzeki, oglądaniu okolicy z gałęzi drzewa (ciekawe nawiązanie do drzeworytów Hiroshige), śnie na płatkach spadających z wiśni. W końcu samo słowo Ukiyo-e oznacza „obrazy przemijającego świata”.

Ten sam zachwyt widać w jego najbardziej prestiżowej pracy – komiksie o Wenecji, będącym zbiorem wspaniałych akwareli przedstawiających to miasto w stylu znanym właśnie z „Idącego człowieka” oraz „Sanpo mono” (za tłumaczeniem z „Manga 1000 lat historii” – „Spacerujący człowiek”). Album ten powstał w ramach Serii „Travel Book” sprzedawanej w salonach Louis Vuitton i w nim również doskonale widać wpływy japońskich drzeworytów: zwłaszcza w sposobie skontrastowania nieba z budynkami.

To nie jedyne powiązanie mistrza Taniguchiego z twórcami europejskimi. W 1997 roku narysował komiks „Ikar” do scenariusza wybitnego francuskiego rysownika i scenarzysty Moebiusa (właściwie Jean Henri Gaston Giraud). Ten komiks, o umiejącym latać chłopaku, często jest nazywany „najważniejszym przykładem współpracy japońsko-europejskiej na polu komiksowym”. Warto też zauważyć, że była to pierwsza w Polsce „manga” (piszę w cudzysłowie, bo na temat przynależności gatunkowej „Ikara” trwają dyskusje) wydana w wersji ekskluzywnej – z twardą oprawą, szytym grzbietem, na kredowym papierze.

Innymi przykładami współpracy artysty z europejczykami jest barwny album „Mój Rok – Wiosna” do scenariusza Jean-Davida Morvana pokazujący świat oczami dziewczynki z zespołem Downa.

Niestety, ukazał się tylko jeden album z planowanych czterech. Trzeba też koniecznie wspomnieć o antologii „Japonia oczami 20 autorów” (nominowanej zresztą do nagrody Eisnera w 2007 roku) do której Taniguchi narysował nowelkę „Letnie Niebo”.

Poza „okruchami życia” w których perfekcyjnie portretował życie zwykłych Japończyków oraz historii o naturze, próbował też innych gatunków. Właściwie w jego portfolio znajdziemy komiksy niemal we wszystkich gatunkach: od „Ikara” który jest klasycznym S-F, po western „Podniebny Orzeł”, pokazujący walkę białych z Indianami z punktu widzenia tych drugich.

Do świata kryminałów, a raczej powieści sensacyjnych wrócił pod koniec XX wieku, w „Ratowniku”. Jest to historia Shigi, alpinisty i wyśmienitego wspinacza górskiego, który przyjeżdża do Tokio, by odnaleźć zaginioną córkę swojego nieżyjącego przyjaciela. Mimo pełnej napięcia fabuły mistrz Taniguchi pokazuje z wielkim wyczuciem poważny problem ówczesnej Japonii, jakim była prostytucja u zamożnej młodzieży.

Innymi tytułami, jakie ukazały się w Polsce, a jakie świetnie ilustrują bogactwo tematyki prac naszego bohatera są mangi „Zoo zimą” i „Księga Wiatru”. Pierwszy to niemal autobiograficzna historia młodego człowieka o nazwisku Hamaguchi, który postanawia zostać mangaką. Tak jak autor, protagonista przyjeżdża do Kioto, gdzie pracuje w hurtowni tekstyliów, a w wolnym czasie rysuje. Też jest samoukiem. I również udaje mu się dostać na stanowisko asystenta znanego rysownika komiksów. Daje to początek

5 - Ratownik - Jiro Taniguchi, wyd. Hanami, 2009 r., copyright Hanami

5 – Ratownik – Jiro Taniguchi, wyd. Hanami, 2009 r., copyright Hanami

6 - Zoo zimą - Jiro Taniguchi , wyd. Hanami, 2009 r. , copyright Hanami

6 – Zoo zimą – Jiro Taniguchi , wyd. Hanami, 2009 r. , copyright Hanami

trudnej i żmudnej drodze do wydania własnej mangi. Historia ta nie tylko świetnie portretuje świat mangaków i bohemy artystycznej Tokio, ale i podkreśla rolę asystentów w tworzeniu komiksów. To ostatnie robi trochę przewrotnie – nie tylko fabułą, ale i niesamowicie skomplikowanymi tłami, które wykonywali pomocnicy mistrza.

Drugi z przywołanych tytułów to rasowa opowieść o samurajach. Dziejąca się na początku ery Edo (w 1649 roku), wypełniona pojedynkami na miecze i walką polityczną historia wydaje mi się

trochę słabsza od innych tytułów autora. Choć może to wina scenarzysty. W moim odczucie Kan Furuyama nie do końca dobrze wyważył poszczególne elementy, przez co czytając byłam znużona. Jest tu za dużo polityki jak na historię o szermierzach i za dużo pojedynków, jak na thriller polityczny. Jednak na pewno „Księga Wiatru” broni się tłem historycznym i rewelacyjną warstwą graficzną.

Co ciekawe, Jirō Taniguchi do końca rysował ręcznie. Jak sam powiedział w jednym z wywiadów – nie zna się na komputerach i programach graficznych, więc nie ma zamiaru ich stosować. Opierał się za to na dziesiątkach fotografii, które wraz z asystentami skrupulatnie odtwarzał.

Nic dziwnego, że -jak wspomniałam na samym początku – za swoje osiągnięcia w 2011 roku otrzymał Francuski Order Sztuki i Literatury. Jego twórczość została przetłumaczona na większość języków europejskich. A znany filmowiec Guillermo del Toro w twicie po śmierci artysty, przyrównał go do Kieślowskiego, ze względu na podobne u obu uważne i pełne poezji spojrzenie na otaczający nas świat.

Jirō Taniuchi zmarł po długiej chorobie w wieku 69 lat. Było to dokładnie 11 lutego 2017 roku.

Kiedy przygotowywałam materiały do tego artykułu, co i rusz natrafiałam w Internecie na zdjęcia mistrza Taniguchiego. Widać na nich drobnego, starszego pana z siateczką zmarszczek dokoła oczu. I nawet jak na fotografii jest poważny, po prostu czuć, że lubił się śmiać. Nie z kogoś, ale do wszystkich. Jak dobry wujek, czy dziadek do swoich wnuków. Wrażenie potwierdzają ci, którzy go znali. W wielu wywiadach i artykułach spotykałam się z określeniami: „łagodny, delikatny, pogodny”. Musiał być naprawdę niezwykłym człowiekiem.

 Szkoda Pana, mistrzu. I szkoda też, że tak późno odkryłam Pana twórczość.

Webografia:

Bibliografia:

  • Koyama-Richard, Manga 1000 lat historii, Wydawnictwo naukowe PWN, Warszawa 2008

Tytuły wydane w Polsce – wszystkie ukazały się nakładem wydawnictwa Hanami

                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                            Dofinansowano ze środków Ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu pochodzących z Funduszu Promocji Kultury, uzyskanych z dopłat ustanowionych w grach objętych monopolem państwa, zgodnie z art. 80 ust. 1 ustawy z dnia 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych.

Moja e-bibliotek@ liderem informatyzacji na Mazowszu

Projekt jest realizowany w ramach programu 2.1 E-usługi, Poddziałanie 2.1.1 E-usługi dla Mazowsza, typ projektów Informatyzacja bibliotek, w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego 2014-2020.

Menu

Biblioteka Publiczna Gminy Grodzisk Mazowiecki

ul. 3 Maja 57
05-825 Grodzisk Mazowiecki

tel: 22 120 29 00
kontakt@biblioteka.grodzisk.pl